środa, 27 kwietnia 2016

Tata testuje Odkurzacz Philips Performer Active FC 8521/09

Zawsze myślałem odkurzacz, to odkurzacz do jego zadań należy odkurzyć dom, aby panował porządek. Podchodziłem do tego, że każdy działa na pewno tak samo. Do czasu, aż dostaliśmy z żoną odkurzacz jako prezent i wtedy moje dotychczasowe myślenie zmieniło się diametralnie. Od samego początku odkurzacz nas denerwował i żadne z nas nie chciało nim sprzątać.

Razem z żoną polubiliśmy odkurzanie odkąd pojawił się w naszym domu odkurzacz marki Philips Performer Active FC 8521/09. Jak tylko kurier dostarczył go do naszego domu, a była to godzina 21:00 rozpakowaliśmy go i chcieliśmy sprawdzić jak będzie się nim odkurzać. Szybko złożyliśmy odkurzacz i oboje go przetestowaliśmy na małej powierzchni i byliśmy pozytywnie zaskoczeni. To co do tej pory denerwowało nas w starym odkurzaczu, w odkurzaczu marki Philips nie ma o tym mowy.

Na drugi dzień było już odkurzanie całego domu i odkurzacz Philips spisał się na medal. Odkurzacz jest lżejszy niż nasz stary i żona nie ma problemu z przenoszeniem go. To co nas bardzo cieszy to rączka do przenoszenia, która bardzo ułatwia odkurzanie schodów, nasz stary odkurzacz nie posiadał takiej rączki i aby odkurzyć schody trzeba się było nieźle nagimnastykować. Kolejnym plusem jest to, że podczas odkurzania rura teleskopowa nie wypada sama z rury, tak jak to miało miejsce podczas używania naszego dotychczasowego odkurzacza. Często się zdarzało, że odkurzając rura teleskopowa wypadała i uderzała o płytki, bardzo baliśmy się aby się nie uszkodziły. Kolejny punkt dla Philipsa to długa rura teleskopowa, co jest wygodne dla osoby wysokiej, którą się fajnie i przyjemnie trzyma i co najważniejsze po odkurzaniu nie bolą plecy tak jak do tej pory. Porównując siłę ssania nasz odkurzacz miał problem z poradzeniem sobie odkurzenia dywanów, a Philips ma taką siłę ssania, że muszę uważać żeby dywanu nie wciągnęło. Kolejnym plusem dla odkurzacza Philips to długi kabel i już nie muszę co chwilę przepinać wtyczki do innego gniazdka. Jeśli chodzi o głośność podczas pracy to tu głośniej wychodzi nasz stary odkurzacz, ale przecież nie czym głośniejszy tym lepszy tylko ten który ciszej pracuje, więc znów Philips górą. Porównując dużą szczotkę w odkurzaczu marki Philips, a naszą ze starego odkurzacza, Philips wygrywa, stara szczotka jest dużo mniejsza i odkurzając obijała nam meble i rogi ścian, gdyż jest niezgrabna, z nową szczotką te problemy znikły, gdyż jej ergonomiczny kształt nie dopuszcza do takich incydentów. Odkurzacz Philips posiada cztery różne szczotki, dwie duże, którymi się wygodnie odkurza duże powierzchnie, trzecią małą, która idealnie poodkurza miejsca, gdzie nie mieści się duża szczotka oraz ssawkę, którą można łatwo posprzątać trudno dostępne i cienkie miejsca. Małą szczotką i ssawką można również w wygodny sposób posprzątać meble. Wymiana worka to nic trudnego, w końcu moja żona też nie ma z tym problemu, tak jak było do tej pory, że komora się tak ciężko otwierała, że żona nie miała siły, aby ją otworzyć.


Tak piszę po kolej i wyliczam w czym Philips jest lepszy od mojego starego odkurzacza i wychodzi na to, że we wszystkim. Wniosek jest prosty firma Philips wie, jak zrobić idealny odkurzacz, dopracowany w każdym calu. W końcu nie musimy się z żoną zmuszać wzajemnie do odkurzania, teraz robimy to oboje z miłą chęcią i przyjemnością. Ten odkurzacz odmienił nasze podejście do odkurzania, jeśli komuś zależy na dobrym odkurzaczu, przy którym odkurzanie to sama przyjemność to musi wybrać odkurzacz Philips Performer Active FC 8521/09, ten odkurzacz jest taki, że aż chce się nim sprzątać.





Amelka też testuje :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz