Zawsze myślałem odkurzacz, to odkurzacz do jego zadań należy
odkurzyć dom, aby panował porządek. Podchodziłem do tego, że każdy działa na
pewno tak samo. Do czasu, aż dostaliśmy z żoną odkurzacz jako prezent i wtedy
moje dotychczasowe myślenie zmieniło się diametralnie. Od samego początku
odkurzacz nas denerwował i żadne z nas nie chciało nim sprzątać.
Razem z żoną polubiliśmy odkurzanie odkąd pojawił się w
naszym domu odkurzacz marki Philips Performer Active FC 8521/09. Jak tylko
kurier dostarczył go do naszego domu, a była to godzina 21:00 rozpakowaliśmy go
i chcieliśmy sprawdzić jak będzie się nim odkurzać. Szybko złożyliśmy odkurzacz
i oboje go przetestowaliśmy na małej powierzchni i byliśmy pozytywnie zaskoczeni.
To co do tej pory denerwowało nas w starym odkurzaczu, w odkurzaczu marki
Philips nie ma o tym mowy.
Na drugi dzień było już odkurzanie całego domu i odkurzacz
Philips spisał się na medal. Odkurzacz jest lżejszy niż nasz stary i żona nie
ma problemu z przenoszeniem go. To co nas bardzo cieszy to rączka do
przenoszenia, która bardzo ułatwia odkurzanie schodów, nasz stary odkurzacz nie
posiadał takiej rączki i aby odkurzyć schody trzeba się było nieźle
nagimnastykować. Kolejnym plusem jest to, że podczas odkurzania rura
teleskopowa nie wypada sama z rury, tak jak to miało miejsce podczas używania
naszego dotychczasowego odkurzacza. Często się zdarzało, że odkurzając rura
teleskopowa wypadała i uderzała o płytki, bardzo baliśmy się aby się nie uszkodziły.
Kolejny punkt dla Philipsa to długa rura teleskopowa, co jest wygodne dla osoby
wysokiej, którą się fajnie i przyjemnie trzyma i co najważniejsze po odkurzaniu
nie bolą plecy tak jak do tej pory. Porównując siłę ssania nasz odkurzacz miał
problem z poradzeniem sobie odkurzenia dywanów, a Philips ma taką siłę ssania,
że muszę uważać żeby dywanu nie wciągnęło. Kolejnym plusem dla odkurzacza
Philips to długi kabel i już nie muszę co chwilę przepinać wtyczki do innego
gniazdka. Jeśli chodzi o głośność podczas pracy to tu głośniej wychodzi nasz
stary odkurzacz, ale przecież nie czym głośniejszy tym lepszy tylko ten który
ciszej pracuje, więc znów Philips górą. Porównując dużą szczotkę w odkurzaczu
marki Philips, a naszą ze starego odkurzacza, Philips wygrywa, stara szczotka
jest dużo mniejsza i odkurzając obijała nam meble i rogi ścian, gdyż jest
niezgrabna, z nową szczotką te problemy znikły, gdyż jej ergonomiczny kształt
nie dopuszcza do takich incydentów. Odkurzacz Philips posiada cztery różne
szczotki, dwie duże, którymi się wygodnie odkurza duże powierzchnie, trzecią
małą, która idealnie poodkurza miejsca, gdzie nie mieści się duża szczotka oraz
ssawkę, którą można łatwo posprzątać trudno dostępne i cienkie miejsca. Małą
szczotką i ssawką można również w wygodny sposób posprzątać meble. Wymiana
worka to nic trudnego, w końcu moja żona też nie ma z tym problemu, tak jak
było do tej pory, że komora się tak ciężko otwierała, że żona nie miała siły,
aby ją otworzyć.
Tak piszę po kolej i wyliczam w czym Philips jest lepszy od
mojego starego odkurzacza i wychodzi na to, że we wszystkim. Wniosek jest
prosty firma Philips wie, jak zrobić idealny odkurzacz, dopracowany w każdym
calu. W końcu nie musimy się z żoną zmuszać wzajemnie do odkurzania, teraz
robimy to oboje z miłą chęcią i przyjemnością. Ten odkurzacz odmienił nasze
podejście do odkurzania, jeśli komuś zależy na dobrym odkurzaczu, przy którym
odkurzanie to sama przyjemność to musi wybrać odkurzacz Philips Performer
Active FC 8521/09, ten odkurzacz jest taki, że aż chce się nim sprzątać.
Amelka też testuje :)




